• Menu
  • Menu

Park Tystrup-Bavelse – atrakcje, ciekawe miejsca

Płaska jak naleśnik Dania zamienia się nagle w morenowe wzgórza i doliny. Co wzgórze to i piękny widok na jedne z największych jezior Zelandii – Tystrup Sø oraz mniejsze połączone niewielkim pasmem wody jezioro Bavelse. Obydwa tworzą dziś Przyrodniczy Park Tystrup-Bavelse.

Obszary wokół jeziora zostały objęte ochroną już w latach 60-tych. Cały park zajmuje powierzchnię około 660 hektarów z czego 390 należy do Duńskiego Zarządu Przyrody. Park dzieli się dziś na 3 wydzielone obszary: Kongskilde – Frederikskilde, Hørhaven i Susserup. W każdej jego części zobaczycie coś ciekawego. Na pewno jest mnóstwo fantastycznej natury, pięknych widoków i ocean spokoju! Co skrywa Park Tystrup-Bavelse?

W zależności od tego, z której strony przyjeżdżacie czy to z północy czy południa Zelandii zwiedzanie można zacząć od lasu Susserup bądź młyna Holløse Mølle. Ponieważ razem z Anią pochodzimy z Næstved najłatwiej było nam zacząć od tego starego młyna.

Młyn Holløse Mølle

Młyn Holløse Mølle położony jest w bardzo pięknej okolicy. Co prawda nie mieli już mąki, ale za to wytwarza energię elektryczną. Miałyśmy okazję spotkać dzisiejszego właściciela młyna, który nam powiedział, że zielona energia produkowana jest przez młyn od 1981 roku. Młyn znajduje się nad potokiem Suså – najdłuższym systemem wodnym na Zelandii. Do samego młyna wchodzić nie wolno, ale podziwiać go z zewnątrz jak najbardziej!

Historia Młyna

Do 1703 roku most przy Holløse Mølle był jedynym młynem nad dolnym biegiem Suså, a to oczywiście przyciągało ludzi, którzy chcieli zmielić swoje zboże. Młyn posiadał też karczmę, aby przybysze z bliska i daleka mogli odpocząć od wielu trudów podróży oraz, co chyba najważniejsze, spokojnie oczekiwać na zmielenie zboża. Oznaczało to, że właściciel młyna mógł zarobić trochę grosza zarówno na mieleniu jak i konsumpcji w karczmie.

Karczma posiadała również przywilej warzenia piwa i produkcji brandy. Niektóre młyny dodatkowo wyposażały się w sklep i piekarnię. To wyjaśnia, dlaczego właściciel młyna był często człowiekiem bardzo zamożnym. Karczma przy Holløse Mølle została po raz pierwszy zamknięta w 1924 roku, a piekarnia zniknęła około roku 1930.

W nocy z 6 na 7 października 1906 roku młyn spłonął doszczętnie, ale już w 1907 roku został odbudowany. W roku 1908 powstała obok prywatna rezydencja. Ubezpieczenie od pożaru było na tyle dobre, że po odbudowie młyna i domu można było pozwolić sobie też na budowę „wozowni” i „muzeum”.

Dziś pozostaje nam podziwiać młyn z zewnątrz. Życie wokół ucichło i został tylko szum wody przepływającej przez młyn, śpiew ptaków i beczenie owiec pasących się nieopodal.

Młyn Holløse Mølle

Posiadłość Gunderslevholm

Gunderslevholm Gods pierwotnie zbudowano jako fortyfikację wikingów, a później jako średniowieczny zamek około roku 1335 przez sędziego krajowego Zelandii, Johannesa Mogensen Grubbe.

Średniowieczny zamek został mocno zdewastowany po tym, jak sędzia okręgowy wszedł w konflikt z Waldemarem Atterdag.

Główny budynek na Gunderslevholm pochodzi z 1729 roku i znajduje się bezpośrednio nad potokiem Suså. Posiadłość Gunderslevholm została kupiona w 1803 roku przez Petera Johansena de Neergaard. Jego potomkowie nadal są w jej posiadaniu i tak oto jest ona własnością tejże rodziny aż od siedmiu pokoleń. Dziś Gunderslevholm Gods jest własnością Claus’a de Neergaard i jego syna Christoffer’a de Neergaard, który prowadzi posiadłość jako nowoczesną nieruchomość rolno-leśną z towarzyszącą zabudową mieszkaniową i wypożyczalnią kajaków Kano På Suså.

Gunderslevholm Gods
Gunderslevholm Gods

Jezioro Tystrup i Bavelse

Jeziora Tystrup i Bavelse oraz strumienie do nich wpływające są odpowiedzią Zelandii na jeziora w rejonie miasta Silkeborg i systemu wodnego najdłuższego strumienia Danii – Gudenå, tylko w mniejszym formacie. Jezioro Tystrup ma powierzchnię 660 hektarów i należy do największych jezior Zelandii.

W najgłębszym miejscu ma 23 metry głębokości, a na dno jeziora wpływa wiele źródeł, dlatego jezioro zamarza szczególnie długo. Stare powiedzenie mówi, że „kiedy skute lodem jezioro Tystrup może udźwignąć wrony, jezioro Sorø może udźwignąć konia i powóz”.

Wielu uważa, że ​​poruszanie się po lodzie jest niebezpieczne, nawet jeśli z pozoru wygląda na dobrze zamarznięte.


Kongskilde Naturcenter

Centrum Natury Kongskilde mieści się w starym młynie wodnym Kongskilde, którego korzenie sięgają średniowiecza. Młyn wodny zbudowano około 1282 roku przez mnichów z Klasztoru w Sorø. W budynku nadal znajduje się turbina zainstalowana w 1910 roku w celu optymalnego wykorzystania energii wodnej. W pierwszej połowie ubiegłego wieku młyn produkował prąd i mielił ziarna na mąkę.

Główny budynek zaadaptowano jako wystawa lokalnej fauny i flory. Duńczycy mają to do siebie, że z niczego zrobią coś. I tak powstało tu swego rodzaju naturrum (pomieszczenie często bywa też przeszklone, promujące głównie faunę i florę). Dla miłośników natury, ptactwa to z pewnością dobre miejsce do pogłębienia swojej wiedzy na temat tutejszego życia zwierząt i roślin. Wokół centrum znajdują się szlaki wędrowne i zejście na lokalną plażę.


Hørhavens Is

Swoją wycieczkę wokół jezior koniecznie powinniście zakończyć w lodziarni Hørehavens Is. Lodziarnia sprzedaje lody ze Skarø, wyspy leżącej we fiońskim archipelagu. Lody ze Skarø są ekologiczne i z dodatkiem syropu z brzozy zamiast cukru co nadaje lodom wyśmienity smak. Lody zaimponowały też liniom lotniczym Singapore Airlines, które serwują je na pokładzie swoich samolotów. Co Wam polecam szczególnie? Sorbet o smaku agrestu i lody o smaku syrupu klonowego.

Lodziarnia Hørehavens Is oprócz świetnych lodów ma chyba najlepszy widok na jeziora z tyłów swojego ogrodu. Warto z więc lodami w ręce przespacerować się w dół nad samo jezioro. To jedno z niewielu publicznych zejść nad wodę.


Informacje praktyczne

Mapa Parku Tystrup-Bavelse
Mapa Parku Przyrodniczego Tystrup-Bavelse. Na mapie oznaczone są między innymi, miejsca na namiot, ognisko, parkingi, psie lasy, toalety.
Gdzie spać

Oprócz spania pod gołym niebem niewiele tu miejsc noclegowych aczkolwiek znajdzie się tu uroczy B&B czy hostel. Gdzie zatem przenocować?

Gdzie zjeść
  • własny piknik
  • Lodziarnia Hørhavens Is

God tur!

Po więcej podróżniczych inspiracji zapraszam do zakładki Podróże.

Iga Faurholt Jensen

Mieszkam w Danii od 2009 roku. Tutaj razem z moim mężem i dwójką naszych dzieci tworzymy polsko-duńską rodzinę. Zawsze uwielbiałam podróże i tym razem chcę Was zabrać w podróż po Danii. Ten najmniejszy kraj nordycki to coś więcej niż Kopenhaga czy Legoland, o czym będę Was chciała przekonać pokazując nowe nieznane miejsca, piękne plaże, porty i urocze miasteczka Danii.

View stories

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.