• Menu
  • Menu

Pierwszy grudnia w Danii dniem szczególnym

Czy Duńczycy lubią Boże Narodzenie? Kim są Julenisser? Skąd i przywędrowała tradycja świątecznych kalendarzy? Telewizyjny kalendarz świąteczny – cóż to za cudo? O tych i innych świątecznych dziwactwach Duńczyków dowiedzieć się można z naszego wspólnie napisanego artykułu.
Zapraszamy do lektury.
Ania i Iga

Pierwszy grudnia w Danii to teoretycznie niezbyt przyjemny dzień. Za oknem leje jak z cebra, niebo zaciągnięte chmurami, zimno i wieje. Typowa duńska pogoda o tej porze roku. Wydawać by się mogło, że jest to najsmutniejszy czas dla Duńczykòw. Nic bardziej mylnego. Mimo, że niewątpliwie jest to najciemniejszy miesiąc w roku, a aura na zewnątrz nie nastraja optymistyczne, jest tu niesamowicie ciepło i jasno. Wszystko to za sprawą nadchodzących świąt Bożego Narodzenia (Jul). Po przepięknie przystrojonych ulicach, które zważywszy na pogodę za oknem powinny być puste, przewalają się codziennie radosne po spożyciu gløgg ( grzane wino ) tłumy. Radosna atmosfera wylewa się z każdej restauracji. Paradoksem natomiast jest dla mnie to, że niewielu Duńczyków wie co właściwie świętujemy 24 grudnia. Jeszcze większą ciekawostką jest fakt, iż 80% społeczeństwa dobrowolnie płaci podatek na Kościół.

Julenisser

Pierwszego grudnia, a już na pewno w pierwszą niedzielę adwentową, jak grzyby po deszczu pojawiają się Julenisser. Opanowują witryny sklepowe, instytucje i urzędy. Zalęgają się dosłownie wszędzie. Chmarami włażą do prywatnych mieszkań i sobie w nich urzędują, nie zważając na domowników. Bywają miłe, potrafią coś ugotować czy posprzątać. Niestety tak jak i ludzie stworzenia te, charaktery i humorki miewają różne . Potrafią coś ukraść lub schować, albo zdarzy się leniwy Juleniss i zamiast sprzątać będzie brudził i wyjadał wszystko z garnków czy lodówki. Kim są? Dobre pytanie. Według Igi Krasnalami, a ja przypuszczam, że Chochlikami / Skrzatami Bożonarodzeniowymi. U mnie w tym roku też jest inwazja, doprawdy nie wiem kiedy przylazły …

Tekst: Anna-Maria Taszek

Pierwszy grudnia i skrzat psotnik

1 grudnia to rownież dzień, w którym na czas oczekiwań na wigilię do duńskich domów wprowadza się drillnisse czyli skrzat psotnik. Jak pojawia się w domu? Ano przez malutki drewniane drzwi zamontowane gdzieś na ścianie. Nie tylko drzwi pojawiają się nagle w domu, a i skrzynka na listy, miotełka i worek z mąką. Zapytacie po co to? Na co to? Otóż nudzić się w tym kraju naprawdę trudno, a żeby było jeszcze śmieszniej to na czas 24 dni w duńskich domach gości właśnie taki tajemniczy skrzat. Kreatywności mu absolutnie nie brakuje i jakże on psoci!

Gacie w zamrażarce, papier toaletowy na choince, owsianka z solą to tylko jedne z wielu, wielu psot jakie dotykają domowników w tym czasie. Nikt nie płacze każdy się śmieje i ubaw jest po pachy! Choć tradycja jest duńska nie zaszkodzi zaszczepić jej na polskim gruncie. Z pomocą przychodzi Ola Mazur, farmaceutka mieszkająca w Danii od kilku lat. Dzięki jej opowieściom o elfie Chrupku i jego przygodom łatwiej jest zrozumieć tą tradycję. Pięknie ilustrowane bajki wprowadzają czytelnika w świat magii Świąt Bożego Narodzenia i całej otoczki z nimi związanymi. Całości dopełnia możliwość zakupu czerwonych, tajemniczych drzwi, które tu w Danii są ogólnodostępne, a w Polsce umożliwia to właśnie sklep Oli Mazur. Jestem posiadaczką kilku bajek Oli i mogę je Wam tylko polecić.


Jeśli zastanawiacie się nad wprowadzeniem tej duńskiej tradycji do Waszych domów to zapraszam Was do sklepu Tajemnicze Drzwi.

Tajemnicze drzwi

Kalenderlys – świeczki kalendarzowe

Od pierwszego do 24 grudnia w każdym duńskim domu, zapalana jest świeczka kalendarzowa. Mają różne kształty, ozdoby i kolory. Jedyne co je łączy to podziałka na 24 fragmenty z numerkami od 1 do 24. Każdego dnia spala się jeden fragment odpowiadający dniom miesiąca. I tak aż do Juleaften – Wigili, kiedy to świeczka wypala się do końca. Świece oznaczone numerami od 1-4 to świece adwentowe. Jak w Danii przebiega okres adwentu? O tym poczytasz tutaj.

Tekst: Anna Maria Taszek

Julekalender czyli świąteczny kalendarz

Tradycja julekalender czyli świątecznych kalendarzy została zaciągnięta z Niemiec. Na czym polega cała zabawa? Otóż pierwotna idea kalendarza polegała na złączeniu dwóch arkuszy kartonu, z czego na wierzchniej stronie jednego z nich wycinało się 24 okienka, pod którymi kryły się różnego rodzaju motywy. Żeby nie było nudno, Duńczycy postanowili pójść o krok dalej i zaczęli tworzyć różne wersje niemieckiego pierwowzoru.

Dziś na sklepowych półkach znaleźć można slikjulekalender (kalendarz ze słodyczami), obrazek z 24 okienkami, a pod każdym okienkiem czekoladka bądź cukierek. Kolejną propozycją są pakkekalender albo gavejulekalender, w którym znajdziemy małe upominki. Można kupić gotową wersję lub troszkę się wysilić i zrobić kalendarz samodzielnie. Dużym hitem są skrabekalender (kalendarz zdrapka), które to Duńczycy gorliwie zdrapują przez 24 dni, w nadziei na wielką pieniężną wygraną. Mamy także uboższą wersję czyli adventkalender (kalendarz adwentowy) zawierający niespodziankę na każdą niedzielę adwentu.
W dzisiejszych czasach nie może zabraknąć wersji spersonalizowanych. Tutaj ukłon w stronę firm fotograficznych, które oferują przy tworzeniu kalendarza, wykorzystanie własnych fotografii. Można? Oczywiście! W biznesie świątecznych kalendarzy nic nie jest już niemożliwe.

Pierwszy grudnia – TV julekalenderen

TV julekalenderen to świąteczny serial bazujący na 24 odcinkach nadawany jest od 1 do 24 grudnia każdego roku. Sama koncepcja pochodzi ze Szwecji i rozprzestrzeniła się z czasem na sąsiednie kraje Północy czyli Danię, Norwegię, Finlandię i Islandię. Szwedzka telewizja wypuściła swój pierwszy tv julekalender w 1960 roku, Dania 2 lata później. Obydwa kraje zaczynały od nadawania wersji radiowych, z czasem zostały one zekranizowane.


Świąteczne seriale cieszą się ogromną popularnością wśród najmłodszych i przez 24 grudniowe wieczory sofy i ekrany telewizyjne okupowane są właśnie przez dzieci. Do seriali, które mają szczególne miejsce w sercach Duńczyków należy Nissebanden ( Gang Krasnali/Skrzatów ) nadany po raz pierwszy w 1984 roku. Jest on znany między innymi z humorystycznych ripost, jak również ze świątecznego muzycznego repertuaru, który zna prawie każdy mieszkaniec Danii.

Okładka telewizyjnego świątecznego kalendarza pt. „Tinka”
Ekipa pierwszego tv kalendarza „Nissebanden”

Tekst: Iga Faurholt Jensen

Świąteczne tradycje w innych krajach Północy

Wiele świątecznych tradycji w krajach północy się powiela, ale są też różnice w tym w jak się je obchodzi. Jeśli jesteś ciekaw jak okres przedświąteczny i Boże Narodzenie wygląda w innych krajach nordyckich, zapraszamy do lektury na poniższych blogach i kanałach You Tube.

Jak myślisz? da się tu w Danii przetrwać ten ciemny miesiąc? Myślę, że zanudzenie się na śmierć nam nie grozi wręcz przeciwnie! Która pierwszogrudniowa tradycja brzmi dla Ciebie najciekawiej?

God december !


Anna-Maria Taszek

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

3 komentarze